2026: rok zmian na rynku mieszkaniowym

Biuro wydziału architektury i planowania przestrzennego z komputerem wyświetlającym mapę miejscowego planu, segregatorami z dokumentami WZ i planem ogólnym oraz kalendarzem z zakreśloną na czerwono lipcową datą „deadline”.

Na rynku mieszkaniowym często mówi się o kosztach materiałów, dostępności ekip i stawkach kredytów, a mniej o tym, że inwestycja jest w dużej mierze „projektem administracyjnym”. Zanim wjedzie koparka, musi się zgadzać to, co zapisane w papierach: plan, decyzje, uzgodnienia, pozwolenia i ich terminy. Jeśli któryś element utknie, to nie tylko opóźnia budowę, ale też podbija koszty finansowania i ryzyko zmian cen wykonawców. W praktyce oznacza to, że w 2026 r. część inwestycji może nie przegrać z betonem i stalą, tylko z kalendarzem urzędowym.

Czytaj dalej „2026: rok zmian na rynku mieszkaniowym”