Audyt energetyczny obliczony wyłącznie na podstawie dokumentacji budowlanej i deklaracji właściciela to jak diagnoza lekarska postawiona przez telefon. Może być trafna, jeśli budynek był wiernie zrealizowany zgodnie z projektem i nie przeszedł żadnych niezgłoszonych przeróbek. W Polsce jednak – gdzie większość budynków jednorodzinnych z lat 70., 80. i 90. XX wieku była wznoszona systemem gospodarczym z wielokrotnie modyfikowanymi projektami, a izolacja była układana „na oko” – rozbieżność między obliczeniami z projektu a rzeczywistymi stratami ciepła może wynosić od 20% do nawet 50%.
Czytaj dalej „Badanie termowizyjne i Blower Door Test – kiedy audyt obliczeniowy to za mało”
